Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Bibeloty z podróży

Obraz
Dziś temat w klimacie mocno wakacyjnym.
Nie jestem fanką przywożenia durnostojek z wakacji. Tylko w momencie ich zakupu, wydają się być dobrym pomysłem. Potem tylko kurz się na nich zbiera i nie mamy miejsca, gdzie je gromadzić.

Jeśli już coś przywożę z wyjazdów, jest to coś zazwyczaj użytkowego. Fajna filiżanka, ręcznie robiony koszyk, w którym potem trzymam np nici, gliniany dzban na wodę, zawsze coś w tym stylu.

Najczęściej jednak są to produkty jedzeniowe, lokalnie wytwarzane w danym miejscu. Nic tak nie cieszy, jak jedzenie które spożywamy kilka tygodni później, będąc już we własnym domu. A zwożę co akurat sprzedają: miody, nalewki, dżemy, oliwy, wina i przyprawy. Jedynym tego minusem jest to, że jeśli coś nam wyjątkowo posmakuje, to ciężko potem to gdzieś w sklepach dorwać....

Wings 4 Life 2017

Obraz
Wczoraj odbyła się już kolejna edycja biegu charytatywnego, dla tych którzy nie mogą. Podczas całej imprezy wpisowe są przeznaczone na badania nad urazami rdzenia kręgowego, chyba jednej z paskudniejszych chorób, odbierających ludziom możliwość normalnego funkcjonowania.



Wings for life w tym roku upłynął pod znakiem Polaków. Światową rywalizację kobiet wygrała Polka - Dominika Stelmach, która stratowała w Chile. Drugi na świecie wśród mężczyzn był Bartosz Olszewski biegnący w Mediolanie, a u nas już po raz drugi wygrał Tomasz Walerowicz. I proszę państwa to nie bieg na 25km czy 50km, to wyniki na około 80 km wzwyż, czyli jakby nie patrzeć ultra maraton. Co ciekawe wygrał Szwed na wózku, który pokonał ponad 90km O.o - Aron Anderson i to jest szok. Biec a machać rękoma to nie to samo, wiadomo, ale niech któryś z Was spróbuje usiąść na tyłku i własny ciężar wieźć do przodu na kołach...nie jest łatwo, co nie?